Od swojej strategii biznesowej powinieneś wymagać tego, żeby miała moc ODRÓŻNIAJĄCĄ od konkurencji. Mając w ręku swoją obecną strategię lub pracują nad nią zadaj sobie kluczowe pytanie:
Do ilu firm w branży pasuje moja strategia?
Jeżeli uczciwa odpowiedź brzmi – do wielu, to wiesz na pewno, że przed Tobą jeszcze sporo pracy do wykonania. Dążysz do tego, żeby odpowiedź brzmiała – do nikogo. Twoja strategia to Twoja droga biznesowa. Twoja i tylko Twoja.
A jak wejść na drogę odróżnienia się od konkurencji? Posłuchaj i poznasz jedną praktyczną podpowiedź.
Do posłuchania przez 12 minut i 20 sekund.
Skorzystaj z materiału „Czy Twoja firma jest unikalna?” i sprawdź, czy nie popełniasz któregoś z trzech najczęstszych błędów w pozycjonowaniu oferty firmy na rynku. Zacznij odróżniać argumenty taktyczne od strategicznych.
Pobierając materiał zapiszesz się równocześnie na mój newsletter CHARAKTERNIK. Czytelnicy newslettera mają szybszy i szerszy dostęp do bezpłatnych materiałów.
Nie będę Cię zamęczał częstymi mailingami tak jak nie bombarduję pop-upami zachęcającymi do zapisu na newsletter. Nie robię innym tego, czego sam bardzo nie lubię.
2026-05-02 odc. 027
Strategie biznesowe bywają mocniejsze i słabsze. Ale od czego właściwie zależy ta moc? Kiedy naprawdę możesz powiedzieć: mam strategię, która działa.
Źródeł mocy strategii biznesowej jest kilka. Dzisiaj skupię się na jednym z nich. Na supermocy strategii biznesowej czyli zdolności ODRÓŻNIANIA SIĘ od konkurencji.
(muzyka)
Nazywam się Robert Kalisiewicz. Jestem pomysłodawcą i liderem biznes z charakterem.pl
Słuchasz podcastu SZLIFUJĘ CHARAKTER FIRM, w którym – od ponad roku – zachęcam przedsiębiorców, właścicieli firm i kadrę zarządzającą do bycia charakternym. Nie lepszym od konkurencji, ale innym, unikalnym. Pomagam to odkryć i wyszlifować poprzez doradztwo i szkolenia zorientowane strategicznie.
(muzyka)
Mam wrażenie, że zdecydowanie za rzadko zadajemy sobie w biznesie podstawowe pytania.
W obszarze moich zainteresowań takim podstawowym pytaniem jest „Po co firmie strategia?”
Wbrew pozorom, gdy porozmawiasz z różnymi przedsiębiorcami, usłyszysz różne odpowiedzi. Praktycznie zawsze odpowiedź na to pytanie będzie pokazywała, czego najbardziej brakuje przedsiębiorcy w tej chwili.
Pierwsza grupa odpowiedzi na pytanie „Po co firmie strategia” to te wskazujące na uporządkowanie myślenia i nadanie priorytetów.
Co jest ważne, co mniej ważne, a co nieważne. Czego w swoim biznesie pilnować jak oczka w głowie?
Tego typu odpowiedzi pokazują, z czym na co dzień boryka się przedsiębiorca. Nie zawsze ma krystalicznie czystą perspektywę patrzenia na wydarzenia rynkowe i odpowiedź na pytanie: co ja na to? Czy mam zareagować na posunięcia konkurencji? Jak powinienem odpowiedzieć? A może lepiej nic nie robić?
Druga grupa odpowiedzi na pytanie „Po co firmie strategia” to te wskazujące na kierunek, cel. Do czego dążę? Gdzie chcę być z firmą za 5-10 lat? Mówiąc inaczej – chodzi o złapanie dłuższego horyzontu czasowego.
Tego typu odpowiedzi często padają z ust tych właścicieli, którzy są przyciśnięci bieżączką, codziennością, reakcją bardziej niż akcją. Są oni w swojej firmie najczęściej w roli strażaków, którzy gaszą niekończące się pożary.
Ale taka odpowiedź pada też z ust tych właścicieli firm, którzy mają uporządkowaną sytuację bieżącą, ale czują, że przydałoby się myśleć nie tylko o najbliższym kroku, ale o kilku następnych krokach do przodu. Jest to szczególnie ważne w branżach, w których procesy inwestycyjne czy zdobywanie cennych kompetencji jest czasochłonne.
Oba aspekty posiadania strategii – rozróżnienie rzeczy ważnych, strategicznych oraz dłuższa perspektywa czasowa– są istotne, ale gdybyś zatrzymał się na tym etapie, Twoje myślenie strategiczne byłoby tylko lub aż planowaniem operacyjnym. Planowaniem działań firmy, ale bez silnego kierunku.
Skoro tak, to kiedy możesz sobie powiedzieć, że kończy się planowanie, a zaczyna się strategia? Prawdziwa strategia z pełną mocą?
Wtedy gdy Twoja strategia ma moc ODRÓŻNIENIA SIĘ OD KONKURENCJI. Wtedy ma to pełny sens.
Dla mnie to jest najważniejsza moc strategii. Żyjemy w czasach intensywnej i – do tego – stale przybierającej na sile walki konkurencyjnej. Przyszłość i rentowność każdej firmy w coraz większym stopniu zależy od pozycji względem konkurencji.
Dlatego tak ważne jest znalezienie sposobu na odróżnienie się od pozostałych graczy na rynku. Mówiąc językiem ekonomistów – znaleźć swoje miejsce tam, gdzie podaż (czyli konkurencja) jest mniejsza, a popyt większy.
Gdy będziesz zabiegał o klientów z mniejszą liczbą konkurentów, Twoje koszty będą prawdopodobnie niższe (np. koszty sprzedaży czy marketingu), a ceny wyższe niż w scenariuszu tłoku konkurencyjnego.
Jest na to metoda. Trzeba uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie:
DO ILU FIRM W BRANŻY PASUJE TWOJA STRATEGIA?
Piekielnie mocne pytanie – otwierające szeroko oczy wielu właścicielom i zarządzającym firmami.
Jeżeli to, co nazywasz strategią, pasuje także do Twoich najgroźniejszych konkurentów, to masz w ręku receptę na okładanie się z konkurencją z zachowaniem najwyższej staranności, a nie strategię budującą przewagę konkurencyjną.
Wróćmy do sedna sprawy czyli do unikalności. Perspektywa odróżnienia się od konkurencji jest ekonomicznie zachęcająca. Co więc Cię powstrzymuje od tej drogi?
Przyczyn może być wiele, ale najczęściej mam do czynienia z dwoma podejściami:
Albo złudne przekonanie, że się odróżniasz
– Ależ ja się odróżniam od konkurencji. Naprawdę? A czym?
Albo przeświadczenie, że nie da się niczym wyróżnić w dzisiejszych czasach. Bo konkurencja zaraz wszystko skopiuje. Obie postawy są szkodliwe, choć z różnych przyczyn.
Pozorne odróżnianie się od konkurencji zwalnia od właściwych poszukiwań prawdziwego wyróżnika. Co tu najwięcej mąci w głowach właścicieli i zarządzających firmami?
Najwięcej nieporozumień wynika z brandingu.
– Przecież mam swój brand, który konsekwentnie rozwijam.
No tak, ale to daje Ci jedynie rozpoznawalność marki. Więcej osób Cię kojarzy. Ale to jest daleka droga do odróżnienia się od konkurencji.
No dobrze. Ktoś powie:
– Ale oprócz nazwy własnej mam całą gamę charakterystycznych elementów – kolorystyka, wieloletni sponsoring jakiś wydarzeń etc.
Samo to, że tylko Ty w branży masz np. pomarańczową kolorystykę naprawdę niczego nie zmienia.
Żeby potraktować branding jako źródło istotnego odróżnienia się od branży, musi to być takie prowadzenie marki, które stoi w jaskrawym kontraście z większością marek działających w Twojej branży. Musi być zakorzenione w przekonaniu i jasno komunikować wartości, z którymi Twoja branża się nie uosabia. Krótko mówiąc – musi to być marka w totalnej kontrze.
Jeżeli nie jesteś na tak radykalnej ścieżce prowadzenia swojej marki, jeśli po prostu dbasz o jej konsekwentną i wyróżniającą się formę graficzną, ale sam przekaz jest zasadniczo podobny do konkurencji, to dla mnie jest sprawą oczywistą, że branding nie jest źródłem odróżnienia się od rynku.
Aby się odróżnić, nie potrzebujesz zaklęć marketingowych. Potrzebujesz wartości, potrzebujesz faktów.
Drugie złudne przekonanie o swojej unikalności – to obsługa klienta. Oczywiście wyjątkowa, najlepsza. Ale czy to ma silne oparcie na faktach? Czy robisz coś dla Klientów, czego nie robi konkurencja?
Bo jeśli tylko bardziej się starasz, ale nie wynika z niej extra wartość dla klienta, to za mało na odróżnienie się.
Jeżeli czegoś jest troszkę więcej lub lepiej – trochę szybciej można wyszukać towar w Twoim sklepie internetowym, trochę więcej czasu ma konsultant dla Klienta, trochę szybszą realizację usługi możesz zaproponować, to za mało, żeby twierdzić, że obsługa klienta odróżnia Cię od konkurencji.
Może wyróżnia, ale nie odróżnia.
Ale jeśli tylko Ty robisz dokładną wycenę dla potencjalnego klienta nieodpłatnie,
Jeśli tylko Twoja firma ma telefoniczną obsługę klienta, w której od razu odbierają telefony ludzie (a nie boty, jak u konkurencji),
Jeśli tylko Ty masz znacząco dłuższą, a może dożywotnią gwarancję na oferowany sprzęt,
Tak, w takich przypadkach masz rzeczywiście obsługę klienta, która odróżnia Cię do konkurencji i może stanowić realną przewagę konkurencyjną.
Wspólny mianownik tych przykładów jest taki, że ewentualne skopiowanie Twojego podejścia oznacza konkretne koszty dla konkurencji. Zatrudnienie dodatkowych ludzi, stworzenie nowych procesów, zakup oprogramowania. Nie da się tego zrobić samą decyzją „Robimy tak jak oni”. Trzeba wydać pieniądze. Czyli tu już poprzeczka jest powieszona wyżej.
A jeśli jeszcze powiążesz wybrane aspekty obsługi klienta z innymi materialnymi różnicami, to robi się z tego konkretna, mocna przewaga strategiczna.
Została mi do omówienia sytuacja, w której nie za bardzo wierzysz, że możesz czymkolwiek odróżnić się od konkurencji.
Nie chcę w tej chwili wchodzić w wymienianie obszarów, w których możesz się realnie odróżnić od konkurencji. Jest ich wiele i może wcale nie trafię w to, co Ciebie dotyczy.
Bardziej chciałbym skupić się na tym, jak popracować nad swoim sposobem myślenia na ten temat. Jak wykonać pierwszy krok w stronę unikalności, jeśli toczy nas robak niewiary w taką możliwość.
Zacznij od wypisania sobie branżowego dekalogu. Prawd niepodważalnych, w które wierzą praktycznie wszyscy konkurenci w Twojej branży
A gdy już ją sporządzisz, zastanów się, z czym się w pełni zgadzasz, a z czym nie do końca. A może z czymś się w ogóle nie zgadasz lub po prostu nie ma to sensu i warto podejść do tego zupełnie inaczej.
Dokładnie tak – strategia odróżniania się od konkurencji, która ma moc, może zacząć się od rebelii. Bądź rebelem w swojej branży. Zakwestionuj jedną z prawd najprawdziwszych w swojej branży i zbuduj swoją strategię w kontrze do tego przekonania.
Tak jak śpiewa Frank Sinatra. MY WAY. Dla mnie tym właśnie jest dobra strategia biznesowa. Jest drogą właściwą dla mnie i odróżniającą mnie od innych firm w branży.
(dżingiel) Podsumujmy ten odcinek.
Od swojej strategii biznesowej powinieneś wymagać tego, żeby miała moc ODRÓŻNIAJĄCĄ od konkurencji.
Mając w ręku swoją obecną strategię lub pracują nad nią zadaj sobie kluczowe pytanie:
Do ilu firm w branży pasuje moja strategia?
Jeżeli uczciwa odpowiedź brzmi – do wielu, to wiesz na pewno, że przed Tobą jeszcze sporo pracy do wykonania. Dążysz do tego, żeby odpowiedź brzmiała – do nikogo.
Twoja strategia to Twoja droga biznesowa. Twoja i tylko Twoja. Możesz na nią wejść i zacząć odróżniać się od konkurencji, gdy zostaniesz branżowym rebelem. Zakwestionujesz coś, w co wszyscy konkurenci wierzą i zaproponujesz swoim klientom inną wartość, którą docenią.
(podkład muzyczny) To tyle merytoryki na dzisiaj.
Bardzo Ci dziękuję, że jesteś ze mną i słuchasz. Bez słuchaczy nie ma podcastu. Cieszę się z każdej osoby i słucham uważnie uwag i podpowiedzi, jakie tematy warto poruszyć w kolejnych odcinkach. Zachęcam do kontaktu – jestem aktywny na LinkedIn, znajdziesz mnie też łatwo przez moją stronę internetową bizneszcharakterem.pl
To jest podcast SZLIFUJĘ CHARAKTER FIRM, który ukazuje się dwa razy w miesiącu, zawsze 2 i 16 dnia miesiąca. Premiera następnego odcinka 16 maja.
W kontakcie. Produkował się tutaj Robert Kalisiewicz z bizneszcharakterem.pl
—
Zadzwoń
+48 602 248 865
Napisz
robert@bizneszcharakterem.pl
Jestem aktywny na LinkedIn