Do posłuchania przez 11 minut i 52 sekund.
Skorzystaj z materiału „Czy Twoja firma jest unikalna?” i sprawdź, czy nie popełniasz któregoś z trzech najczęstszych błędów w pozycjonowaniu oferty firmy na rynku. Zacznij odróżniać argumenty taktyczne od strategicznych.
Pobierając materiał zapiszesz się równocześnie na mój newsletter CHARAKTERNIK. Czytelnicy newslettera mają szybszy i szerszy dostęp do bezpłatnych materiałów.
Nie będę Cię zamęczał częstymi mailingami tak jak nie bombarduję pop-upami zachęcającymi do zapisu na newsletter. Nie robię innym tego, czego sam bardzo nie lubię.
2026-03-02 odc. 023
Przygotowanie dobrej strategii biznesowej jest sztuką zadawania właściwych pytań.
Pytań, które odrywają nas od codzienności.
Pytań, które kwestionują standardy branżowe.
Pytań, które podważają stereotypy odnośnie klientów i ich potrzeb.
Pytań, które otwierają nowe przestrzenie rynkowe.
Pytań, które uruchamiają kreatywne myślenie.
Dzisiaj zajmę się najważniejszym pytaniem w przygotowaniu strategii biznesowej na różnych etapach. Pytaniem, które robi strategię.
(muzyka)
Nazywam się Robert Kalisiewicz. Jestem pomysłodawcą i liderem biznes z charakterem.pl
Słuchasz podcastu SZLIFUJĘ CHARAKTER FIRM, w którym zachęcam przedsiębiorców, właścicieli firm i kadrę zarządzającą do bycia charakternym. Nie lepszym od konkurencji, ale innym, unikalnym. Pomagam to odkryć i wyszlifować poprzez doradztwo i szkolenia zorientowane strategicznie.
(muzyka)
Po jakie pytanie powinieneś sięgnąć, gdy pracujesz nad strategią biznesową? A dokładniej – które pytanie jest najważniejsze?
Dam Ci kilka sekund na namysł. Przygotuj swoją odpowiedź.
Nie wiem oczywiście, co Ci przyszło do głowy, ale … moim klientom najczęściej przychodzi na myśl pytanie DLACZEGO?
To jest ważne i przydatne pytanie, ale nie najważniejsze. Dlaczego pytanie „dlaczego” nie wskakuje na najwyższy stopień podium?
Bo jest pytaniem, które jest skierowane na teraźniejszość. Na wyjaśnienie stanu obecnego.
Dlaczego dostarczasz klientom towar tylko w dni powszednie?
Dlaczego rozpatrujesz reklamacje w ciągu 30 dni?
Dlaczego reklamujesz linię produktową X?
To może być zarówno pytanie „dlaczego” jak i „dlaczego nie”
Dlaczego nie zatrudniasz więcej przedstawicieli handlowych?
Dlaczego nie zmieniłeś opakowań niektórych produktów przez ostatnie 10 lat?
Wyjaśnienie jest ważne, ale nie robi „strategii”. Szykuje grunt pod strategię. Wyjaśnia Ci stan obecny, opisuje punkt wyjścia. Lepiej rozumiesz, gdzie jesteś. To dużo, to ważne, ale ciągle jesteś jeszcze w tym samym miejscu co na początku.
Doceniam rolę pytania „dlaczego” i sam je często używam na etapie przed-strategicznym. Ale z pytaniem „dlaczego” dalej nie pójdziesz. Potrzebujesz następnego kroku.
I tu pojawia się na scenie bohater tego odcinka podcastu.
Potrzebujesz pytania „Co by było, gdyby …”
To jest najważniejsze pytanie w przygotowaniu strategii biznesowej.
Gdy zaczynasz je zadawać, to nieomylny znak, że wkroczyłeś w obszar strategii.
W czym tkwi moc tego pytania?
Po pierwsze – burzy status quo.
Nie ruszysz ze strategią do przodu, gdy nie pomyślisz o tym, co można zmienić w Twoim biznesie i jakie to może przynieść korzyści.
Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo ciężko się wyrwać z codzienności swojego biznesu, z tego jak on dzisiaj funkcjonuje i jak nim zarządzasz.
Pytanie „Co by było gdyby …” odrywa nas od tego myślenia bieżączką. To jest zwrotnica, która kieruje myśli ku innym rozwiązaniom niż te, które mamy w ręku.
Po drugie – zachęca do odważnego myślenia.
Strategia wymaga odwagi pomyślenia inaczej. Inaczej niż Ty sam do tej pory. Inaczej niż konkurencja. Inaczej niż branża.
Dzięki pytaniu „Co by było gdyby …” możesz zanurzyć się w świat alternatywnych rozwiązań i zastanowić się nad tym, co by to oznaczało dla Twojej firmy.
To jest pytanie, które otwiera świat możliwości. Zwykle do tej pory nie brałeś ich pod uwagę, nie zastanawiałeś się nad nimi na serio. Teraz jest dobry moment, żeby to zrobić.
Strategia jest szukaniem swojej unikalności, unikalnego charakteru firmy. Twoje poszukiwania ruszą do przodu, gdy zaczniesz pytać: Co by było gdyby
Zdaję sobie sprawę, że pytania „Co by było gdyby …” możesz też używać nie-strategicznie. Mam na myśli np. poszukiwanie drobnych usprawnień, które zasadniczo nie zmienią pozycji Twojego biznesu. Coś poprawią, ale nie zmienią.
Dlatego podkreślam raz jeszcze kwestię odwagi w myśleniu. Używaj go do zagadnień dużego kalibru.
Po trzecie – testuje różne scenariusze
Pracując nad strategią biznesową dążysz do tego, żeby dobrze rozpoznać, jakie właściwie masz możliwości. Jakie opcje są dostępne i czym się różnią.
Temu służy wybór pytań „Co by było gdyby …”. Powinien on obejmować wszystkie elementy, które mają potencjał stworzenia przewagi strategicznej.
Zatem często są to pytania od Sasa do lasa. Idące w bardzo różnych kierunkach. Właśnie o to chodzi. Jeżeli tylko rozpoznajesz realne możliwości stojące przed Twoją firmą, to wszystko jest w porządku. Ich różnorodność nie jest wadą, lecz zaletą.
Pytania „Co by było gdyby …” są przecież niczym innym jak testowaniem różnych scenariuszy biznesowych. Odpowiadając sobie na te pytania określasz spodziewane konsekwencje dla swojej firmy pójścia w określonym kierunku.
Często będzie to pierwszy raz i pierwsza próba pomyślenia o takim sposobie działania firmy. Więc możesz nie być w stanie od razu znaleźć zadowalającej odpowiedzi. To nie szkodzi. Czasami będziesz potrzebował trochę czasu, żeby sprawdzić dane lub dokonać jakiś obliczeń. Rachunki muszą się zgadzać, żeby uznać zmiany w logistyce czy produkcji za wartościowe.
A czasami będziesz po prostu musiał oswoić się z tematem, żeby wyrobić sobie pogląd na temat atrakcyjności jakiegoś działania. Nie będziesz potrzebował liczb, lecz przekonania, że to jest obiecujący kierunek.
Po czwarte – daje możliwość wyboru
Gdy przetestujesz różne możliwości, możesz dokonać świadomego wyboru.
Strategia biznesowa Twojej firmy zyska na sile i unikalności, gdy zbadasz różne drogi i wybierzesz tę jedyną, właściwą.
Żeby zobaczyć siłę pytania „Co by było, gdyby…”, warto spojrzeć na firmy, które dzięki niemu zrobiły rzeczy przełomowe.
Na początku lat 2000 telefony miały klawiatury fizyczne, przyciski, mechaniczne elementy. Sam ekran zajmował niewiele miejsca.
A jednak ktoś w Apple zapytał: „Co by było, gdyby telefon był tylko ekranem?”
To było bardzo odważne pytanie w ówczesnych realiach. Z pewnością klienci nie byli gotowi na taką rewolucję i uznaliby taki pomysł za co najmniej dziwny.
Ale to jedno pytanie zbudowało ścieżkę, która doprowadziła do iPhone’a. W 2007 roku świat ujrzał telefon, który prawie cały był ekranem i posiadał zaledwie jeden przycisk. Szok.
Za chwilę cały świat pobiegł w tym kierunku, ale I-phone był pierwszy i zdobył przewagę strategiczną.
Netflix na początku swojej działalności był wysyłkową wypożyczalnią DVD. Zabrał się za to zaraz po wprowadzeniu na rynek amerykański płyt DVD czyli w 1997 roku.
Najpopularniejsze ciągle były stacjonarne wypożyczalnie video, bo część klientów ciągle używała kaset VHS, a tych Netflix nie dotykał. Ale im bardziej upowszechniało się DVD, tym bardziej popularny stawał się też Netflix.
W latach 2000-cznych Internet się upowszechnił i zaczął być szybszy. Ten technologiczny postęp miał też konsekwencje dla branży , w której działał Netflix. Zaczęło przybierać na sile piractwo internetowe. Branża była pełna obaw, ale Netflix uważał, że to nie jest problem, tylko szansa. Znajdą się przecież klienci, którzy będą chcieli oglądać filmy z legalnego źródła i za to zapłacą.
I zadał sobie pytanie: „Co by było, gdybyśmy przestali wysyłać płyty?”
Tak narodził się streaming, który zabił poprzedni wysyłkowy model biznesowy Netflixa.
Ale dzięki temu Netflix wyprzedził konkurencję o lata.
Przez lata rynek usług kurierskich wyglądał tak samo i uważano to za normę i wygodne rozwiązanie. Kurier dostarcza paczkę do domu lub biura klienta. Prosto pod drzwi.
Czy może być coś wygodniejszego?
Ale InPost wiedział o ograniczeniach tego wygodnego modelu. Klient i kurier muszą być w tym samym czasie w tym samym miejscu, żeby przekazać paczkę. Z tym dość często jest duży problem.
I zadał sobie pytanie:
„Co by było, gdyby klient odbierał paczkę wtedy, kiedy chce — o dowolnie wybranej porze?”
I tak powstał model paczkomatowy, który całkowicie przebudował rynek dostaw.
W 2009 roku stanął w Krakowie pierwszy paczkomat. Sieć zaczęła się szybko rozrastać i w 2016 roku liczyła już 2 000 urządzeń. Dzisiaj jest ich ponad 27 000. A w międzyczasie wraz z rozwojem sieci paczkomatów i floty samochodowej ją obsługującej InPost wkroczył również na rynek klasycznych przesyłek kurierskich odbierając kolejną część tortu konkurencji bez paczkomatów.
Podałem kilka przykładów wielkich zmian strategicznych, które miały początek w pytaniu „co by było, gdyby …” żebyś zobaczył siłę tego pytania w praktyce. W Twoim przypadku może to nie być tak spektakularne, może nie zmieniać świata wokół, ale może zmienić trajektorię Twojego biznesu.
(dżingiel)
Podsumujmy ten odcinek.
„Co by było gdyby … „ to najważniejsze pytanie przy tworzeniu strategii biznesowej. Ono dosłownie robi strategię.
Burzy status quo, wyrywa Cię z codzienności. Zachęca do odważnego myślenia, do wzięcia pod uwagę rozwiązań, których do tej pory nie brałeś pod uwagę. Otwiera nowe możliwości i testuje różne scenariusze , które nie są popularne w Twojej branży. Wreszcie prowadzi do odważnych decyzji.
Gorąco zachęcam Cię do włączenia na stałe pytania „Co by było gdyby …” w swoje myślenie o przyszłości i strategii firmy.
Zacznij od małego kroku. Zadaj sobie w tym tygodniu przynajmniej jedno dobre pytanie „Co by było gdyby …” i zobacz, dokąd Cię zaprowadzi.
(podkład muzyczny)
To tyle merytoryki na dzisiaj.
Jeden krótki komunikat odnośnie tego, co słychać w moim Biznesie z charakterem.
Jestem wpisany w Bazie Usług Rozwojowych i można dostać unijne dotacje na sfinansowanie moich usług doradczych i szkoleniowych. To może znacznie obniżyć Twoje wydatki na moje usługi. Doradzamy i pomagamy w zdobyciu dofinansowania tym, którzy takiego wsparcia potrzebują.
To jest podcast SZLIFUJĘ CHARAKTER FIRM, który ukazuje się dwa razy w miesiącu, zawsze 2 i 16 dnia miesiąca. Ten odcinek jest 23 z serii i piąty w 2026 roku.
Bardzo Ci dziękuję, że jesteś ze mną i słuchasz. Bez słuchaczy nie ma podcastu. Premiera następnego odcinka już 16 marca.
W kontakcie. Produkował się tutaj Robert Kalisiewicz z bizneszcharakterem.pl
Zadzwoń
+48 602 248 865
Napisz
robert@bizneszcharakterem.pl
Jestem aktywny na LinkedIn